Archive for the ‘Media i nowoczesność’ Category

KTO CZYTAŁ KSIĄŻKI?

Kto czytał książki drukowane w tamtych czasach? Jaki był skład gru­py wczesnych czytelników? Bez wątpienia głównymi klientami wydaw­ców książek były wykształcone elity mieszczańskie, łącznie z klerem, uczonymi i studentami, politykami i powstającą nową klasą przedsiębior­ców. Wydaje się jednak prawdopodobne, że książki były również czytane przez dużą i wciąż rosnącą warstwę rzemieślniczą i kupiecką. Mimo że dane dotyczące umiejętności czytania i pisania w społeczeństwie wczesno- nowożytnej Europy są bardzo fragmentaryczne i niekonsekwentne, istnie­ją pewne doniesienia pozwalające przypuszczać, że stopień wykształcenia wśród przedstawicieli niektórych grup zawodowych, jak: rzemieślnicy, aptekarze, chirurdzy, drukarze, muzycy był stosunkowo wysoki25. Książki można było kupić w sklepach miejskich i na stoiskach targowych, a mniejsze i tańsze pozycje tzw. Biblioteąue Bleue były z pewnością dostępne dla robotników miejskich i rzemieślników. Jednak trudno dokładnie stwierdzić, czy przedstawiciele tych klas rzeczywiście kupowali i czytali książki.  Zapisy dotyczące spadków wykazują, że większość XVI-wiecznych rzemieślników francuskich nie miała w posiadaniu książek w chwili śmierci, lecz bardzo możliwe, że po przeczytaniu odsprzedawali je lub pożyczali od innych. Książki można było od­sprzedawać stosunkowo łatwo, więc z wyjątkiem Biblii czy książeczki do odprawiania godzinek osoby mniej zamożne nie kolekcjonowały ich.

Witaj ! Nazywam się Karoliną Ziątecka na co dzień studiuje komunikacje społeczna na uniwersyteckie Warszawskim. Ten blog to moja pasja. Mam nadzieję, że wpisy jakie tutaj znajdziesz będą Ci się podobały i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.

NISKI POZIOM UMIEJĄCYCH CZYTAĆ

Umiejętność czytania i pisania była stosunkowo niska wśród kobiet, dzieci, nie wykwalifikowanych robotników i chłopów, którzy w tamtych czasach w Europie stanowili ogromną większość. Nie oznacza to jednak, że słowo pisane w ogóle nie docierało do tych grup. Tańsze książki almanachy rozprowadzane były przez handlarzy, którzy przewozili swoje towary z wioski do wioski, wystawiając je na sprzedaż. Ponadto książki czytano na głos grupom słuchaczy, którzy gromadzili się przy różnych okazjach. Okazjami takimi mogły być zwyczajowe spotkania rodziny i przyjaciół, uroczystości oraz specjalne spotkania grup czytel­niczych, jak tajne zgromadzenia protestanckie, które zbierały się, by czytać i rozmawiać o Biblii. Dzięki praktykom głośnego czytania grupa odbiorców słowa pisanego znacznie się poszerzyła. Książki i inne teksty były włączone do tradycji ustnej i stopniowo słowo drukowane transfor­mowało zawartość tradycji i sposoby jej transmisji.

Witaj ! Nazywam się Karoliną Ziątecka na co dzień studiuje komunikacje społeczna na uniwersyteckie Warszawskim. Ten blog to moja pasja. Mam nadzieję, że wpisy jakie tutaj znajdziesz będą Ci się podobały i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.

MIEJSCOWE DIALEKTY

Ponieważ w XVI w. czytelnictwo bardzo się rozpowszechniło, zaczęło się pojawiać więcej książek w językach i dialektach miejscowych niż po łacinie. Drukarze i wydawcy coraz częściej kierowali swoje wydawnictwa do konkretnych grup narodowych, które potrafiły czytać po niemiecku, angielsku czy francusku. Coraz częstsze korzystanie z języków narodo­wych wywołało próby ujednolicenia ich. Z myślą o ujednoliceniu pisowni, słownictwa i gramatyki wydano wiele słowników i gramatyk języka niemieckiego. W narodowych tradycjach literackich dało się zauważyć dążenie do osiągnięcia szczególnego charakteru narodowego. W XVI i XVII w. łacinę wykorzystywano wciąż jako język publikacji naukowych, dyplomacji oraz oficjalny język Kościoła katolickiego. Jednakże już z końcem XVII w. w prawie całej Europie musiała ona ustąpić miejsca językom narodowym. Przez pewien czas w dyplomacji i w nauce zastępował łacinę język francuski, lecz nigdy nie osiągnął tak prominent­nego znaczenia. Dopiero z początkiem XX w. język francuski został zastąpiony przez angielski jako język globalnego, międzynarodowego komunikowania.

Witaj ! Nazywam się Karoliną Ziątecka na co dzień studiuje komunikacje społeczna na uniwersyteckie Warszawskim. Ten blog to moja pasja. Mam nadzieję, że wpisy jakie tutaj znajdziesz będą Ci się podobały i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.

UPADEK ŁACINY

Proces upadku łaciny i rozwój języków narodowych był niejako stymulowany przez przemysł drukarski, lecz konsekwencje z tym związane wykraczają daleko poza zasięg zainteresowania samego prze­mysłu. Proces ten w bardzo skomplikowany sposób przeplata się ze zmianami pozycji Kościoła oraz rosnącym zespoleniem wewnętrznym państw. W chwili gdy Kościół katolicki, uznawszy łacinę za swój oficjalny język, zakazał używania języków narodowych w obrządku, bariera między klerem katolickim a ludnością świecką bardzo się umocniła. Kler oddalił się od wiernych, liturgia wydawała się dużo bardziej ezoteryczna, a autorytet Kościoła, już i tak nadszarpnięty przez protestantyzm, stał się jeszcze bardziej podatny na krytykę. Jednocześnie w krajach protestanc­kich wydania Biblii i tekstów liturgicznych w językach narodowych odegrały dużą rolę w kształtowaniu jednolitej formy języka narodowego. Nawet Luter skłaniał się ku porzuceniu swojego dialektu ojczystego, którym był dolnosaksoński, na rzecz języka ogólnie znanego przez mieszkańców wszystkich części Niemiec.

Witaj ! Nazywam się Karoliną Ziątecka na co dzień studiuje komunikacje społeczna na uniwersyteckie Warszawskim. Ten blog to moja pasja. Mam nadzieję, że wpisy jakie tutaj znajdziesz będą Ci się podobały i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.

ZNACZENIE JĘZYKÓW NARODOWYCH

Rosnące znaczenie języków narodowych było związane z kon­solidacją państw narodowych. W niektórych wypadkach władze politycz­ne aktywnie popierały przemiany zmierzające ku ujednoliceniu języków, przyjmując jeden z dialektów za język ogólnonarodowy. Na przykład w 1539 r. Franciszek I edyktem z Villers-Cotterets ustanowił francuski oficjalnym językiem sądownictwa. Dialektami regionalnymi posługi­wano się jeszcze w kontekstach życia codziennego, lecz stopniowo traciły one swoje podstawy instytucjonalne i stawały się podrzędne w stosunku do języków urzędowych. Płynność w posługiwaniu się językiem oficjal­nym miała coraz większe znaczenie w kontaktach z urzędami oraz na rynku pracy. Wiele dialektów regionalnych, szczególnie tych, które nie posiadały form pisanych i w których w związku z tym nie drukowano żadnych tekstów, bardzo straciło na znaczeniu i w efekcie wymarło. Ponadto wraz z ekspansją wpływów europejskich w krajach zamorskich oficjalne języki europejskie stały się dominującymi językami w innych częściach świata, podporządkowując sobie tamtejsze języki lokalne. Nawet po uniezależnieniu się kolonii w XIX i XX w. w wielu nowo powstałych państwach językiem oficjalnym pozostała mowa dawnego kolonizatora.

Witaj ! Nazywam się Karoliną Ziątecka na co dzień studiuje komunikacje społeczna na uniwersyteckie Warszawskim. Ten blog to moja pasja. Mam nadzieję, że wpisy jakie tutaj znajdziesz będą Ci się podobały i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.